O kremie ,który jest bardzo popularny- Siarkowa moc

Nie tak dawno natknęłam się na wiele recenzji kremu matującego , antybakteryjnego o dziwnej nazwie Siarkowa moc. Pierwsze moja skojarzenia: krem i siarka? co do czego? Postanowiłam kupić i zaryzykować stosując go na mojej skórze. Jakie były efekty? Czy go polecam? Zapraszam na przeczytanie całej recenzji. Zaczynamy od składu:



Skład: Aqua, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Hydrogenated Olive Oil, Olea Europaea, Olive Oil Unsaponifiables, Magnesium Aluminum Silicate, Dicaprylyl Carbonate, Butyrospermum Parkii, Zinc Oxide, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Allantoin, Sulfur, PEG-30 Castor Oil Vaccinium Myrtillus, Saccharum Officinarum, Citrus Aurantium Dulcis, Citrus Medica Limonum, Acer Saccharinum, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Butylparaben, Propylparaben, Isobutylparaben, Imidazolidinyl Urea, Parfum, Citral, d-Limonene, Linalool


SKŁADNIKI AKTYWNE
a)  SIARKA – działa przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybiczo, reguluje pracę gruczołów łojowych zmniejszając wydzielanie sebum. 
b) KRZEMIAN GLINOWO–MAGNEZOWY – nadaje skórze matowy, pudrowy wygląd utrzymujący się przez wiele godzin. 
c) TLENEK CYNKU – jest filtrem promieniochronnym UVA i UVB, działa ściągająco i antyseptycznie. 
d) MULTIFRUIT EXTRACT – działa antybakteryjnie i keratolitycznie, oczyszcza i zwęża rozszerzone pory, a także przyspiesza złuszczanie obumarłych komórek naskórka oraz redukuje blizny potrądzikowe. 
e) NATURALNE POCHODNE OLIWY Z OLIWEK– delikatnie nawilżają i natłuszczają skórę nadając jej gładkość i elastyczność. 
f) ALANTOINA – regeneruje i przyspiesza odnowę uszkodzonego naskórka, łagodzi i koi podrażnienia, a także nawilża, wygładza i zmiękcza skórę. 
g) MASŁO SHEA – chroni przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym, wygładza skórę czyniąc ją miękka i aksamitnie gładką.
Od producenta: Krem polecany jest do codziennej pielęgnacji cery z problemami trądzikowymi. Specjalnie dobrany zestaw składników aktywnych pozwala na skuteczną walkę z objawami trądziku i nadmiernym błyszczeniem się skóry. Krem błyskawicznie matuje skórę na wiele godzin nadając jej pudrowy wygląd. Zamyka rozszerzone pory, skutecznie zwalcza pryszcze i przeciwdziała ich ponownemu powstawaniu. Chroni przed szkodliwym działaniem promieni UV, pozostawia skórę aksamitnie gładką i świeżą.
Składniki aktywne: siarka, krzemian glinowo-magnezowy, tlenek cynku, multifruit extract, naturalne pochodne oliwy z oliwek, alantoina, masło shea

Moja opinia:
Produkt zakupiłam w papierowym opakowaniu. W środku niego znalazłam plastikowy , pomarańczowy słoiczek z kremem. Ma on pojemność 50 ml.Bardzo lubię te opakowanie bo jest odkręcane, bez tubki i nie ma żadnych problemów z wydobyciem później resztek kremu.Zapach produktu jest dość dziwny - lekko cytrusowy. Nie umiem bliżej określić tego zapachu. Niektórzy porównują go do Cifa cytrynowego ale dla mnie to już trochę przesada.Jest dość wydajny bo po dwóch miesiącach regularnego stosowania nie zauważyłam żeby ubył w bardzo dużych ilościach. Najważniejsze jest jednak to ,że krem matuje i to na bardzo długo. Nie wysusza. Jest idealny pod
 podkład. Plusem jest dostępność i niska cena.A teraz trochę pomarudzę :)

 Konsystencję ma dość dziwną jak na krem. Mogę ją porównać do lepkiej gumy do włosów.
Liczyłam ,że nie będzie miał takiej konsystencji...


Nie zauważyłam poprawy jeśli chodzi o trądzik bo ciągle wyskakują mi nowe pryszcze.Mam uczucie ,że ściąga mi skórę. Jeśli chodzi o nazwę to też mógłby mieć lepszą.

Cena: ok. 13 zł/50 ml

Miałyście już do czynienia z tym kremem? Chcecie go wypróbować?

63 komentarze:

  1. Nigdy go nie używałam, ale pamiętam, że jak byłam młodsza to mama kazała mi myć twarz mydłem siarkowym i faktycznie ściągało skórę

    OdpowiedzUsuń
  2. wydaje się bardzo fajnym produktem ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam maseczki do twarzy, fajnie oczyszczały buzię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja własnie ze względu na maseczki chciałam się dzisiaj skusić na ten krem, a ,że kieszonkowe mam niskie stwierdziłam,że zanim zakupię to poczytam na forach, blogach, bo maseczki były rewelacyjne. Liczyłam na nieco inny efekt niż ten, który Ty otrzymałaś ( chciałam by redukował trądzik bardziej niż matował) no i chciałam uniknąć efektu "ściągniętej" twarzy, więc dziękuję baaaardzo za ten post, mi się przydał niesamowicie i raczej kremu nie zakupię. Może ten żel punktowy ? Sama nie wiem... :)

      Usuń
    2. Ja na Twoim miejscu bym tego kremu nie kupowała bo on w ogóle nie redukuje trądziku.Nawet widziałam gdzieś w czyjejś recenzji ,że po nim pojawiają się czerwone wypryski :O

      Usuń
  4. Dodaję go do swojej listy must have bo jeśli matuje to coś dla mnie! :))

    OdpowiedzUsuń
  5. ja szukam raczej rozświetlenia le pomimo tego dobra recenzja. ;) z pewnością przydatna dla tłuściochów ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. chętnie bym spróbowała, ale jak jest to nawilżający, jakiej jest w ogóle firmy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to firma Barwa ;) Nigdy wcześniej o niej nie słyszałam :)

      Usuń
  7. na szczęście nie mam problemów którym ten zapobiegać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. pierwszy raz go widzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam kiedyś ten krem, jeszcze w starym opakowaniu. Na początku rzeczywiście super mat i w ogóle, bardzo mi się spodobał. Ale z czasem zaczął mnie męczyć- miał tępą konsystencję, ciężko się na nim rozprowadzało podkład, ściągał skórę i sprawiał że wyglądała jakoś tak nienaturalnie (po prostu matował aż za bardzo).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta konsystencja to na prawdę jest tragiczna. Byłam przekonana ,że będzie typowa jak dla normalnego kremu...

      Usuń
  10. Nie widziałam tego kremu jeszcze :P czym robisz zdjecia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. komórką ;) Swoim Galaxy :D bo nie jestem u siebie w domu i nie mam tutaj niestety aparatu ;)) :D a co aż tak źle? :))

      Usuń
  11. Na szczęście nie potrzebuje kremów tego typu, ale pamiętam jeszcze, jak wchodziłam w nastoletni wiek, mama kupowała mi zwykłe siarkowe mydło - i pomagało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie stosowałam siarkowego mydła :)

      Usuń
  12. właśnie używam tego kremu, nie jest najgorszy, ale tak jak ty spodziewałam się lepszego efektu

    OdpowiedzUsuń
  13. Na jak długo matuje? Miałam kiedyś tonik i żel do twarzy z Siarkowej Mocy - super wspominam. Teraz szukam dobrego matującego kremu

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam styczność, krem faktycznie bardzo dobrze matuje skórę, ale w moim wypadku po kilku dniach stosowania zbyt wysuszył skórę. Dlatego odstawiłam, po jakimś czasie wróciłam do niego dając mu tym samym kolejną szansę, ale to samo, zatem odstawiłam na dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ładne opakowanie obserwuję i zapraszam do mnnie

    OdpowiedzUsuń
  16. kiedyś myłam twarz mydłem siarkowym, a niedawno kupiłam maseczkę z tej serii:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam go , już zużyta połowa słoiczka , jest bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Skuszę się na zakup jakiegoś produktu z tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam do czynienia z tym kremem, ale miałam do czynienia z mydełkiem siarkowym i pomogło mi w trądziku. Trochę, ale zawsze coś. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kusił mnie ten krem wiele razy, kojarzy mi się z mydłem siarkowym, o którym słyszałam, że pomaga na trądzik. Chyba go kupię jak skończy mi się moja Nivea Visage Pure Effect:)

    OdpowiedzUsuń
  21. O tym produkcie jeszcze nie słyszałam myślę że wypróbuję. Zostałaś otagowana http://sabrina-swiatzesnu.blogspot.com/2012/05/11-pytan-tag.html zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wiesz co nie miałam styczności z tym kremem ale moze wypróbuje? Skoro mówiśz że matuje to mi się przyda, a problemów z trądzikiem nie mam. Dziękujemy za recenzje! ;**



    zapraszam na: http://beautyinthisway.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny!!!!:*:*:*:*:

    ★ ★ ★ ★ ★ ★ ★ ★

    pozdrawiam i zapraszam do mnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. jakos mnie nie przekonuje nic z siarkowej mocy... sama nazwa odpycha ;/ :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda :O krem wypełniony siarką już sam o sobie źle mówi :) Jednak nie jest taki zły ;))

      Usuń
  26. ja miałam z tej serii żel na wypryski i u mnie się niestety nie sprawdził:(

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie miałam go nigdy, ale wygląda ciekawie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj mam nadzieję ... Strasznie obawiam się ustnego angielskiego :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dasz rade :)) ja mialam ustny z hiszpanskiego rozszerzonego i dalam rade

      Usuń
  29. To był jak dotąd najlepszy krem, jaki miałam, bo najlepiej matowił;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On bardzo dobrze matuje ale mnie niestety rozwala jego zapach :((

      Usuń
  30. miałam doczynienia kiedyś z tym kremem, ale jest on dla mnie za mocny :(
    tak mnie buzia piekła, że szok :( nigdy więcej powiedziałam :(
    Bardzo interesujący blog :)
    będę często zaglądać
    buziaczki
    p.s.
    Obserwacja??

    OdpowiedzUsuń
  31. miłego dnia Moja Droga :)
    Zapraszam na mój nowy post
    Kiss

    OdpowiedzUsuń
  32. Krem zapowiada sie interesujaco
    Kisses
    Aga

    Check my new post
    www.agasuitcase.com

    OdpowiedzUsuń
  33. O, wygląda na fajny skoro matuje i nie wysusza. A co z wypryskami? Działa jakoś na nie, a może je powoduje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie problem w tym ,że sobie z wypryskami kompletnie nie radzi. Jedyny plus to to ,że bardzo dobrze matuje

      Usuń
  34. Kiedyś go kupiłam. Dosyć dawno, miał wtedy jeszcze inne opakowanie, nie wiem czy coś się zmieniło od tamtej pory. Pamiętam, że bardzo ściągał i mnie wysuszył, przez co później błyszczałam się jeszcze bardziej, a z trądzikiem problemów nie miałam, więc nie wiem czy działa. Teraz go dostałam do testów, ale jeszcze wykańczam stary krem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masz szczęście bo ja mam bardzo duży trądzik. U mnie nie wysuszał tylko cholernie ściągał :O. Już więcej go nie kupię :)

      Usuń
  35. Po tym co mi zrobiło mydło siarkowe, wiem już na pewno, że tego kremu nie kupię :) A jeszcze jak piszesz, że ściąga skórę to już w ogóle masakra...

    OdpowiedzUsuń
  36. Kiedyś używałam siarkowego żelu do mycia twarzy, z którego byłam zadowolona i od pewnego czasu zastanawiam się nad zakupem tego kremu, ale już wiem, że bez sensu w niego inwestować, dziękuję za recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. używałam go jakiś rok temu przez miesiąc , z początku nie wysuszał i ładnie matowił pod makijaż lecz po miesiącu przesuszył bardzo skórę i nie wróciłam już do niego ale jako kuracja na krótki czas jest dobry

    OdpowiedzUsuń
  38. właśnie do niego wróciłam :)
    ale pewnie będę go używać od czasu do czasu, nie codziennie

    mam Cię w obserwowanych :D nie trzeba zapraszać :D

    OdpowiedzUsuń
  39. kremu nie miałam i raczej nie będę próbować
    ale w czasach liceum używałam kiedyś mydła siarkowego z tej firmy
    świetne było :)

    OdpowiedzUsuń
  40. popularny, ale ja go jeszcze nie miałam:P

    OdpowiedzUsuń
  41. Używałam tego kremu, kiedy byłam młodsza i miałam większy trądzik (teraz tylko od czasu do czasu wyskoczy jakaś niespodzianka) i uwielbiałam go. Ale wtedy można go było dostać tylko w małych aptekach.
    U mnie ładnie wysuszał niedoskonałości i przede wszystkim pięęęęknie zmatowił skórę :) Teraz chętnie spróbowałabym go znowu, bo moja cera dalej się świeci, ale boję się że by mnie wysuszył...

    Zapraszam również do siebie i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  42. mam ten krem i przygotowuje sie do recenzji..
    mega matuje, mam wrazenie ze mnie wysusza, ale i skora ladniejsza taka - ale ja nie mam tradziku, jedynie czasem kilka krost:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo fajna recenzja.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  44. Na moje diody chyba jeszcze specyfiku nie stworzyli i pewnie nie dożyje złotego środka

    OdpowiedzUsuń
  45. O super:) Musze wyprobowac, bo wlasnie szukam kremu, ktory dlugotrwale matuje.

    Dziekuje za wizyte u mnie i komentarz:)
    Obserwuje i zapraszam do siebie;)

    http://joannas-secret.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  46. siarkowa moc,wow co za piekielna nazwa hahahaha na tradzik to moze lepiej coz z olejkiem z drzewa herbacianego
    zapraszam do mnie
    www.aleksandrawajnert.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  47. A gdzie Ty moja droga znalazłaś tą siarkową moc? czytałam u Idalii, że w rossmannach była, ale niestety nie w moim mieście:/

    OdpowiedzUsuń
  48. Miałam go na liście najbliższych zakupów, ale jak zobaczyłam aluminium na składzie to zrezygnowałam.

    OdpowiedzUsuń
  49. Moja mama zakupiła mi go niedawno, nigdy wcześniej o nim nie słyszałam wbrew pozorom, jak dla mnie taki sobie, mam suchą skórę i mam wrażenie, że wysusza mi ją jeszcze bardziej.

    dodaje do bloglovin ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Mam ten kremik. Kupiłam go jedynie z uwagi na jego silne właściwości matujące i przyznam, że właśnie czegoś takiego szukałam. Mam tłustą skórę, z którą nie radził sobie żaden inny matujący kosmetyk. Broda, czoło, policzki - wszystko potrafiło się świecić nawet po 2 godzinach od zrobienia makijażu. Faktem jest, iż dla cer normalnych i suchych raczej nie jest wskazany, bo może je zbyt przesuszyć i ściągnąć. Ja lubię to uczucie napięcia skóry. Trądziku co prawda nie zwalcza, ale nie tego od niego oczekiwałam. Pomaga mi utrzymać mat na twarzy i za to go cenię ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje bardzo serdecznie za każdy komentarz. Postaram się odpowiedzieć na wszystkie wasze pytania :)