O pewnym peelingu :)

Bardzo was przepraszam za tak długą nieobecność ale same rozumiecie,że miałam małe wakacje ;) Dzisiaj pora na notkę krótką ale bardzo konkretną. Trochę się rozleniwiłam przez te wolne dni i musiałam się zebrać żeby w ogóle coś napisać.Zapraszam do przeczytania recenzji.
Kupiłam go za kilka złotych w Lidlu i nie spodziewałam się cudów ale kosmetyk bardzo miło mnie zaskoczył.Do Biedronkowych kosmetyków się przekonałam ale zawsze miałam negatywne nastawienie do produktów z Lidla i sama nie wiem dlaczego.Peeling znajduje się w przezroczystej tubce dzięki temu możemy śledzić poziom jego zużycia.
Jeśli chodzi o zapach to pachnie dość chemicznie ale już jestem do niego przyzwyczajona. Zdecydowanie wolę owocowe peelingi.Kosmetyk usuwa martwy naskórek, wygładza skórę i usuwa niedoskonałości.Po użyciu zawsze mam uczucie świeżości na skórze.

Peeling posiada dość gęstą konsystencję z niebieskimi drobinkami. Jeśli chodzi o wydajność to stosuję go 3 razy w tygodniu i mogę powiedzieć ,że starcza na naprawdę długo.

Nie pamiętam ile kosztował ale na pewno możecie go dostać w Lidlu.

Macie swoje ulubione peelingi? Stosowałyście kiedyś peeling,który zarówno jest tani i dobry?

26 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tym peelingu, a będę musiała go poszukac :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepszy peeling, to domowy peeling kawowy. Dobry, tani, pięknie złuszcza i wygładza skórę. Niestety brudzi wszystko naokoło i może zapychać odpływ, dlatego niestety musiałam z niego zrezygnować. Bardzo lubię peelingi antycellulitowe z Joanny, zwłaszcza kawowy. Są tanie i bardzo fajne. Lubię też żel peelingujący antycellulitowy z Lirene oraz z Eveline (ale ten w żółtej/pomarańczowej tubie, nie w zielonej), a także peelingi Perfecty, zarówno ten z serii antycellulitowej jak i te w słoiczkach (marcepan, pomarańcza i jeszcze jeden, nie pamiętam jaki). Te niestety są już droższe, ale warte swojej ceny. Dobre peelingi ma również Bielenda, ale z serii profesjonalnej. Są drogie, bo opakowanie to wydatek rzędu 50 pln, ale bardzo dobre i mają dużą pojemność, starczają na bardzo długo. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. dosyć ciekawy, ale ja nie mam dostępu do Lidla

    OdpowiedzUsuń
  4. ten owocowy Joanny jest świetny, tyle, że szybko się kończy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. o byc moze jak wykoncze swoje wszystkie to spróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam go :)
    i podoba mi się to, że drobinki są widoczne ;]

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja używam z joanny i zdecydowanie wolę owocowe zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja potrzebuje porzadnego zdzieraka;)

    OdpowiedzUsuń
  9. bede musiala sprobowac wiec zaraz niedlugo lece do lidla:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzadko bywam w lidlu i chyba będę musiała to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
  11. nie slyszalam jeszcze o tym peelingu:)

    jelsi chodzi o Twoje pytanie to zdjecia robilam w Świnoujściu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widziałam go, ale nie sięgnęłam po niego :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oczywiście, że wolną chwilę znalazłam ;0
    Och szkoda, że ja tego Lidla nie mam bliżej;/
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie mam ulubionego peelingu, zmieniam ciągle. Szkoda, że mam tak daleko do Lidla, bo bym wypróbowała.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy. Ja kupuję ten z Biedronki. Jest tani i dobry:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszy raz go widzę, ale brzmi obiecująco :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię peeling z Joanny. :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze nigdy się z nim nie spotkałam :) :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hola! me encanta tu blog!

    te sigo.

    besos.

    OdpowiedzUsuń
  20. Gracias por visitar y comentar mi blog, te sigo!! Besos.

    http://raqueleita.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  21. jeszcze nigdy nie miałam z nim do czynienia :>

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje bardzo serdecznie za każdy komentarz. Postaram się odpowiedzieć na wszystkie wasze pytania :)